TO CO ZACHWYCAŁO

To, co zachowywało w Polsce tradycje liberalnej i demokratycznej burżuazji, zawsze u nas słabe, było tym słabsze w okresie, gdy stosunki kapitali­styczne już w Polsce zapanowały, kurczyło się mię­dzy konserwatywnymi, nadal trwającymi ideologia­mi a rodzącą się ideologią nacjonalistyczną, coraz bardziej obce nurtowi, który wiązał pojęcie narodu z pojęciem ludu — lud był sojusznikiem przeciw feudałom, dopóki ci mieli przewagę, stawał się nie­bezpieczeństwem w miarę tego, jak dochodził do świadomości politycznej. Tym chyba tłumaczy się fakt, że niemal nie ma w Polsce burżuazyjnej bur­żuazyjnego pojęcia narodu, pojęcia wyrosłego z my­śli rewolucji burżuazyjnej. Polski bourgeois, ideolog burżuazyjny, ucieka od tego pojęcia do pojęcia jed­nostki. Adam Wiślicki pisał w r. 1861: „Najpraw­dziwszą bez wątpienia jest zasada, aby każdy doj­rzały członek społeczeństwa sam myślał o swoich interesach, własnymi siłami przygotowywał sobie pomyślność i zapewnił rozwój”, a w sześć lat później dodawał: „Bogactwo leży w dziesięciu palcach i ro­zumie.”

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy które tutaj zamieszczam dotyczą wiedzy z rożnych dziedzin życia. Mam nadzieję, że forma bloga Ci się spodoba. Zapraszam do czytania!