PATRZĄC W PRZYSZŁOŚĆ

Już wówczas „tęskniąc do normalnego przejawu życia narodowego, jakim jest państwo polskie”, jak mówił w r. 1922, kształtował swą działalność tak, jakby państwo istniało.Równocześnie, znów patrząc w swą przeszłość, stwierdzał, że szukał „czynników, które potęgują siły jednostki i narodu”. Równocześnie, chyba aż do r. 1922, do momentu zamordowania pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej i bezkarności moral­nych sprawców tego mordu, sądził, „że gdy idzie o      odrodzenie bytu państwowego musi z tym formalnym odrodzeniem iść odrodzenie duszy Pola­ka, duszy odrodzonej dla dania siły i mocy przy konieczności przetrwania i przewalczenia początków naszego życia”. Ale widział to odrodzenie tylko w jednym okresie, mówił, że był „dumny ze swego narodu” tylko o tym okresie r. 1919, gdy „moja decyzja”, decyzja powołania sejmu ustawodawczego, „została usłuchana”, gdy posłowie do niego „zostali wybrani na mój rozkaz” (przemówienie 3 lipea 1923).

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy które tutaj zamieszczam dotyczą wiedzy z rożnych dziedzin życia. Mam nadzieję, że forma bloga Ci się spodoba. Zapraszam do czytania!