Ojciec pomaga synowi lub córce dostrzec obecność „ja idealnego”

Odczuwanego jako coś trudnego, a jednak atrakcyjnego, dającego satysfakcję tożsamości osobistej, oraz poddać się napięciu, jakie ono wytwarza. Wiążąca się z tym przyjemność wynika z poczucia pełni moralnej, tak jakbyśmy sobie mówili: podoba mi się bycie osobą koherentną i dlatego jestem gotów zapłacić pewną cenę, aby się takim stać. Nie należy tego mylić z „ja wyidealizowanym”, związanym z pragnieniem „bycia w pewien sposób”, głównie po to, żeby się sobie podobać (w sensie zachwycania się sobą) lub żeby uzyskać czyjąś aprobatę. „Ja wyidealizowane” jest ustanowione arbitralnie przez podmiot, który zakłada sobie, że stanie się określonym typem osoby, niezależnie od wewnętrznego projektu samorealizacji, jaki już w nim istnieje. W tym przypadku, w przeciwieństwie do „ja idealnego”, pojawiają się projekty egzystencjalne mające na celu wyłącznie własną korzyść i niedążące do „zmiany świata”, do osiągnięcia jakiegoś pożytku dla innych, chyba że w sposób pośredni i instrumentalny.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących edukacji i wiedzy. Wpisy które tutaj zamieszczam dotyczą wiedzy z rożnych dziedzin życia. Mam nadzieję, że forma bloga Ci się spodoba. Zapraszam do czytania!